Well, the harpist is technically playing on College Green but that's close enough ;)
Skrzypek grający na Grafton Street w Dublinie i harfistka, którą często spotykam grającą niedaleko - na College Green.
After a lot of (i.e. way too much) deliberation I've decided to make this blog bilingual, though texts will not be exact translations... just so you know, the language with weird diacritics like "ą", "ś" etc. is Polish :)
Po (zdecydowanie zbyt ;)) długich rozważaniach doszłam do wniosku, że blog będzie dwujęzyczny, choć teksty w wielu przypadkach nie będą dokładnymi tłumaczeniami. Albo w ogóle będą o czymś innym ;)
Saturday, 1 October 2011
Grafton Street musicians
Labels:
city,
Dublin,
Ireland,
musicians,
Republic of Ireland,
street performers
Subscribe to:
Post Comments (Atom)










A w Australii jest taki duet Grafton Primary. Są dziwni, ale w dobrym sensie tego słowa :)
ReplyDeletehttp://www.youtube.com/watch?v=w_70HRDNOJw
http://www.youtube.com/watch?v=C6HffZ43Z6Y
http://blog-goes-pop.blogspot.com/
Haha, dzięki za te linki! :D Nie znałam tego duetu wcześniej ale po tych dwóch utworach zgadzam się zdecydowanie z Twoim opisem :)
ReplyDeleteCierpię ostatnio na brak nowej muzyki - mam wrażenie że w kółko słucham tego samego, szczególnie, że ostatnio dużo jeżdżę rowerem a lubię słuchać w trakcie jazdy - no i obsłuchana jestem z moich ulubionych kawałków tak bardzo, że powoli zaczynam mieć dość nawet najlepszych. Dlatego cieszę się bardzo z Twojego nowego bloga - mam nadzieję, że będzie dla mnie kopalnią nowych pomysłów na to, czego słuchać :)
Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę :) Nie jestem za bardzo na bieżąco z nowościami, najczęściej nieznaną muzykę podsuwa mi last.fm i są to płyty wydane rok-dwa lata temu. Na szczęście zawsze można zajrzeć do lepiej poinformowanych blogerów :) Poza tym wciąż dość często słucham różnych wykonawców retro i na pewno dużo będzie o nich na blogu. W końcu próbuję przerobić na megabajty wrażenia, które na dobrą sprawę zbierały się przez kilka lat (wiele z nich kształtowało się, kiedy jeszcze chodziliśmy razem do liceum) :))
ReplyDeleteAleż mówiąc, że potrzebuję nowej muzyki wcale nie ograniczam tego do ledwo co wydanej - chodzi mi oczywiście o to, co nowe jest dla mnie :) Bardzo chętnie poczytam również o tematach bardziej retro, nawet i tych mi znanych ale mniej lub bardziej zapomnianych - odkrywanie na nowo słuchanych wcześniej utworów też jest często niesamowicie fascynujące!
ReplyDeleteTo prawda - rzadko muzyka wywiera zamierzony efekt za pierwszym przesłuchaniem, przynajmniej na mnie. Czasem trzeba szczęśliwego zbiegu okoliczności, żeby coś zaskoczyło. W ogóle dla ludzi, którzy dłużej mnie znają (z liceum, a jeszcze bardziej ze studiów) ten blog to ciekawa odpowiedź na pytanie "Gdzie ja byłem, kiedy mnie nie było" :))
ReplyDeletePatrząc na panią z harfą, trudno nie pomyśleć o Florence Welch :))
Mam szczerą nadzieję, że poza satysfakcją i czytelnikami ten blog da mi coś więcej. Może część tych wpisów uda mi się kiedyś przetworzyć jakąś książkę? Mam pewien plan zaczepienia się jako prowadzący audycji muzycznej w radiu, ale żeby zacząć go realizować, musiałbym się przeprowadzić do Warszawy, a do tego na razie mi się nie spieszy, muszę mieć ciszę i spokój do pracy nad doktoratem.
Cóż, pozostaje mi tylko powiedzieć - powodzenia! Mam nadzieję, że o ewentualnej książce czy audycji dasz znać jak tylko będą konkretne zarysy :)
ReplyDelete